modlitwa | Więc jestem (2022)

W artykule tym będziemy poruszać się w przestrzeni religii chrześcijańskiej, która, jak podejrzewam, najbliższa jest ogółowi studentów, z myślą o których artykuł ten jest pisany, a która bliska jest także autorowi. Dobrym pretekstem do zastanowienia się nad podanym tematem jest czas sesji, kiedy studenci nieraz zwracają się do Boga z prośbą o zdany egzamin.


Czy powinniśmy prosić Boga?

Pytanie postawione w tytule rodzi się, gdy zastanawiamy się nad sensem modlitwy, która na celu ma prośbę o cokolwiek dla nas. Pojawia się tu założenie, że Bóg odpowiada na prośby. Tylko, czy w tak wielkiej i chyba nieproporcjonalnej różnicy proszącego i proszonego, możliwe jest wpłynięcie na Bożą wolę? Czy Bóg zmienia swoje zdanie ze względu na nasze prośby? Czy może musimy na to zasłużyć? A co z sytuacją, w której dwoje „zasługujących” ludzi prosi o sprzeczne ze sobą rzeczy? Albo gdy „zasługujący” prosi, a spotyka go wciąż wielkie cierpienie?

Na te pytania oczywiście nie odpowiemy w sposób definitywny. Możemy jednak próbować przybrać jakiś pogląd na podstawie dostępnych nam metod. Wierzę, że należy do nich Pismo Święte, Tradycja oraz rozum, który przybliżać nas może do prawdy.

Rozważając postawiony temat chciałbym podkreślić, że esej ten wyraża subiektywne rozważania autora. Nie czuję się powołany do udzielania odpowiedzi bardziej niż ktoś inny, lecz raczej do stawiania pytań i dzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat.

Wydaje się, że tak.

Sam Bóg zachęca nas do proszenia. Jezus nauczał: „Proście, a będzie wam dane [...]. Albowiem każdy, kto prosi otrzymuje [...]” (Mt 7,7-8). Należy więc Boga prosić.

W Ewangelii św. Jana czytamy słowa Jezusa: „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni” (J 15,7). Powinniśmy zatem Boga prosić, o cokolwiek chcemy.

Modlitwa przekazana nam przez Jezusa, Ojcze nasz, składa się z 7 próśb (3 teologalne: święć się..., przyjdź..., bądź... i 4 dotyczące nas: daj nam..., odpuść nam..., nie wódź nas..., zbaw nas...). Bóg uczy więc nas jak Go prosić.

Jeżeli wierzymy w istnienie bytu, który stworzył świat, ma wielką moc, nawet nieskończoną i do tego jeszcze nas kocha i chce naszego dobra, to proszenie Go o spełnienie naszych próśb jest jak najbardziej uzasadnione – wiemy przecież, co jest dla nas dobre i o to prosimy Tego, kto może to spełnić.

Kościół katolicki sankcjonuje proszenie Boga[1] – podczas mszy świętej przecież pojawia się modlitwa wiernych, w której zanoszone są prośby do Boga, a także intencja mszy – prośba, dla której sprawowana jest msza.

Przeciw temu:

W modlitwie Pańskiej, Ojcze nasz, modlimy się „bądź wola Twoja”. Wedle św. Tomasza z Akwinu Jezus ukazuje nam tu hierarchię próśb. „Bądź wola Twoja” poprzedza 4 prośby, które dotyczą nas tu, teraz[2]. Jeśli więc „bądź wola Twoja”, to już niekoniecznie „bądź wola moja”. Bóg nie jest ograniczony w poznaniu, tak jak my. Wie, co dla nas jest dobre, a nawet najlepsze, my natomiast nie mamy takiej wiedzy. Nam wydaje się, że coś będzie dla nas dobre, a niejednokrotnie przecież potrafimy dojść do wniosku: „a może dobrze, że wtedy mi się nie udało, dzięki temu stało się lepiej”. A może stało się gorzej, ale nie wiemy, co by było, gdyby nam się wtedy jednak udało – może właśnie ustrzegliśmy się od wielkiego zła.

(Video) Marcin Styczeń - Cierpię, więc jestem

Jezus przed swoim pojmaniem czując wielki lęk modlił się w Ogrójcu, by „jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: ‘Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]’ ” (Mk 14,35-36)[3]. Powinniśmy więc nie żądać od Boga, lecz akceptować Jego wolę.

Wedle św. Augustyna Bóg jest najwyższym dobrem i jest niezmienny[4]. Prosząc go o spełnienie naszej prośby, liczymy na zmianę Jego zdania, Jego woli. Zmiana woli Boga oznaczałaby, że nie chce On najwyższego dobra, skoro dla kogoś coś może być lepsze, niż On chce, oraz że Bóg jest zmienny. A zatem nie powinniśmy prosić Boga o to, co my chcemy, lecz o to, co On chce. To zaś i tak się stanie, więc czy w ogóle jest sens zanoszenia do Boga próśb?

Jeśli ktoś spełnienie prośby traktuje jako nagrodę, zaś niespełnienie jako karę (ciekawe, skąd w ogóle wiemy, kiedy modlitwa jest/będzie skuteczna), łatwo może dojść do wniosku o niesprawiedliwości Boga lub nawet o Jego nieistnieniu. Traktowanie rzeczywistości w kategoriach nagrody i kary od Boga może być więc bardzo niebezpieczne w swoich konsekwencjach. Prowadzić też może do magicznego myślenia, w którym Bóg jest jakby „maszynką” do spełniania próśb – „jeśli jestem wystarczająco dobry, Bóg musi spełnić moją prośbę, przecież jest podobno sprawiedliwy”. „Jeśli nie spełnia, to niewystarczająco się staram”. A co z cierpieniem? Czy to kara za grzechy? Zatem proszenie Boga niekoniecznie przynosi jakiekolwiek skutki z Jego strony, zaś może być niebezpieczne dla naszego myślenia o rzeczywistości i dla naszej wiary.

Odpowiadam.

Postawienie obok siebie słów Jezusa „proście, a będzie wam dane” oraz „bądź wola Twoja” ujawnia pewną sprzeczność Biblii. Jest to jednak sprzeczność pozorna. Nie możemy wybierać – przecież jedno i drugie to słowa Jezusa przekazane nam przez ewangelistów.

Wydaje mi się, że całe rozwiązanie zawiera się w słowach, które przekazuje św. Mateusz: „Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie” (Mt 6,8). Tłumaczy to świetnie Timothy Radcliffe OP: „Modlimy się nie po to, aby zmienić zdanie Boga o nas, ale [...] aby zmienić swoje zdanie o Bogu”[5]. I dalej: „Nie modlimy się po to, aby manipulować historią i naginać ją do własnej woli, ale ponieważ Bóg chce, żebyśmy otrzymywali to, o co się modlimy, tak, abyśmy umieli rozpoznać to jako dar”.[6]

Czy więc nasza prośba jest konieczna? Dotykamy tu kwestii przeznaczenia, predestynacji. Wierzę jednak w wolną wolę człowieka, na którą w swojej wolności zgodził się Bóg. Ciągle stwarza On, czy też daje nam świat[7]. Zachęca nas do proszenia, do wytrwałości w modlitwie[8]. „Bóg chce, abyśmy pragnęli z całych sił, z pasją”[9] pisze o. Radcliffe. Mistyk średniowieczny Mistrz Eckhart dodaje: „Bóg jest tysiąc razy bardziej skory do dawania, niż my do brania”[10]. Uważał przy tym, że powinniśmy prosić o to, co najważniejsze i najlepsze – o Boga: „Kto prosi o coś innego niż Bóg, ten prosi, można powiedzieć, o bożka lub o coś niegodziwego”[11]. Powinniśmy prosić więc o to, czego naprawdę potrzebujemy, czego naprawdę pragniemy. Największą z tych próśb będzie proszenie o ostateczny cel, o Boga.

Jest jeszcze ważna kwestia dotycząca proszenia. „Nasze czyny to modlitwy – upraszają Boga o zrobienie czegoś – a nasze modlitwy to czyny, które mogą przynieść prawdziwe rezultaty”[12]. Nie wystarczy samo proszenie Boga o coś, bez dążenia do tego „samemu”. Św. Tomasz przestrzega: „Jeśli człowiek nie czyni tego, co mógłby sam uczynić, a spodziewa się tylko Bożej pomocy, to jawnie wystawia Boga na próbę”[13]. Od nieco innej strony patrzy na tą kwestię Machiavelli: „Nie chce Bóg czynić wszystkiego, by nam nie odbierać wolnej woli ani tej części sławy, która nam się należy”[14]. Słyszałem kiedyś anegdotę o tym, jak pewien człowiek prosił usilnie Boga o wygraną w totolotka. Prosił tak miesiącami, latami, aż w końcu ukazał mu się Jezus i krzyknął do niego: to idź i wyślij w końcu ten kupon!

Proszenie prowadzić nas więc powinno do rozpoznania rzeczywistości jako daru. Pamiętajmy, że Bóg ma do dyspozycji całą wieczność, my natomiast najchętniej widzielibyśmy skutki od razu. Pewną prawdę o modlitwie, która „podcina nogi” naszej wyobraźni, zdradza francuski dominikanin Thierry-Dominique Humbrecht: „w modlitwie nie dzieje się nic godnego opowiadania o tym”[15]. Niezależnie od naszych próśb i tak zdarzy się to, co się zdarzy. Proszenie Boga o coś, pomaga nam widzieć Jego działanie, dostrzegać Jego dary – we wszystkim, bo wszystko może być przedmiotem prośby. Ale to, że coś się zdarzy nie jest tylko zasługą prośby. T. Radcliffe porównuje to do opakowywania prezentów. Gdy dajemy komuś pięknie opakowany prezent, radość obdarowanej osoby zapewne będzie większa niż gdyby dostała ten sam prezent w zwykłej reklamówce. Tak też jest z proszeniem Boga – rzeczywistość jest taka sama, ale my ją lepiej przyjmiemy, rozpoznamy; dostajemy ją w prezencie od Boga[16].

A co z sytuacją, w której przedmiot modlitwy się nie pojawia? Św. Augustyn odpowiada: „Otóż w ten właśnie sposób Bóg każąc nam czekać, zwiększa pragnienie, wywołując pragnienie – poszerza duszę, poszerzając ją – zwiększa zdolność przyjęcia”[17]. Podobnie pisze Mistrz Eckhart (kontynuujący zresztą augustyńską tradycję): „Bóg niekiedy oddala się od ludzi, po to tylko, by ich pobudzić i rozszerzyć ich pragnienie”[18]. Średniowieczny mistyk kładzie nacisk na ważną kwestię – tak naprawdę zabieganie o doczesność nie jest aż tak ważne. Dużo łatwiej to jednak powiedzieć niż prawdziwie tym żyć. Trudno byłoby np. taką odpowiedź przedstawić komuś, kto prawdziwie cierpi. Eckhart każdemu zaleca jednak głęboką i pełną akceptację: „Gdy człowiek stanie w obliczu jakiejś wielkiej przeciwności, niech się zda na Boga, kornie się przed Nim ugnie i przyjmie od Niego cierpliwie i z pokorą wszystko, co go spotyka. Tak będzie dobrze”[19].

Modlitwa ma skutki w nas, to nas ona przemienia, a nie zmienia świat dla nas. Do tej pory rozważaliśmy sytuację skutków zewnętrznych wobec „ja”. Dzięki modlitwie, dzięki proszeniu, Bóg subtelnie nas przemienia, budzi pragnienia, które uznajemy za własne[20]. Mistrz Eckhart z kolei zachęca do proszenia o ducha mądrości[21]. Dzięki niemu lepiej rozpoznamy istotę rzeczy, przybliżymy się do Boga, pełniej akceptując Jego wolę. W takim duchu odczytuję modlitwę Jezusa w Ogrodzie Oliwnym - Chrystus rozpoczynając tam modlitwę mógł mieć nadzieję na zmianę woli Boga i odsunięcie od siebie cierpienia, które Go czekało. Już po chwili jednak prosi o to, by stała się „nie moja wola, lecz Twoja” (Łk 22, 42).

Prośba prowadzi nas więc do postrzegania rzeczywistości jako daru. Logicznym więc wydaje się przyjęcie wobec Boga postawy dziękczynnej – dziękowanie za absolutnie wszystko. Oddajmy jeszcze raz głos Mistrzowi Eckhartowi: „Gdyby człowieka nie łączyło z Bogiem nic poza dziękczynieniem, to by już wystarczyło!”[22]. Wiąże się to także z akceptacją rzeczywistości. Takiej, jaka jest, radości i cierpienia. „Doskonała i prawdziwa jest wola tylko w tym, kto się wyzbył własnej woli i cały zanurzył w Bożej”[23].

Proszenie Boga pomaga nam postrzegać rzeczywistość jako dar, przyjąć postawę dziękczynienia Bogu. To zaś prowadzi do rozwoju naszej miłości – wobec Boga i ludzi. Boga więc raczej prośmy, jeśli nam na czymś naprawdę zależy. Ale na pewno dziękujmy – bo wszystko co jest, jest Jego darem.

(Video) La Strada - Taka jestem więc gram

Może warto zastanowić się nad kilkoma pytaniami:

- Kim dla mnie jest Bóg? Czy raczej Kimś w stylu majętnego wujka, którego trzeba odpowiednio podejść, czy bardziej Kimś, Kto mnie przewyższa i od Kogo ja zależę?

- Czy dziękuję Bogu? Czy dziękuję tylko za to, co dla mnie przyjemne, czy może za absolutnie wszystko?

- Czy pamiętam o Bogu na co dzień, czy tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuję?

- Jak rozumiem słowa: „bądź wola Twoja”?


[1] Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 2002, s. 605-606.

[2] Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-III, 83, 9.

[3] Por. Łk 22, 42: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”

[4] Św. Augustyn, O naturze dobra, [w:] Dialogi filozoficzne, Kraków 1999, s. 829.

[5] Timothy Radcliffe, Po co chodzić do kościoła?, Poznań 2009, s. 135.

[6] Ibidem, s. 136.

(Video) Damian Syjonfam "Czuję, więc jestem" [Official Video]

[7] Ibidem.

[8] Por. Mt 7,7-11.

[9] T. Radcliffe, op. cit., s. 135.

[10] Mistrz Eckhart, Myśli i rozważania, Poznań 2001, s. 19.

[11] Ibidem, s. 112; por. Mt 6,31-34.

[12] T. Radcliffe, op. cit., s. 139.

[13] Cyt. za: Głupota jest grzechem. Św. Tomasz z Akwinu w rozmowie z Hansem Conradem Zanderem, Kraków 2009, s. 68; zob. T. Radcliffe, op. cit., s. 259.

[14] Niccolò Machiavelli, Książę, Kęty 2007, s. 90.

(Video) "Myślę, więc jestem" - Wokół cytatu #2

[15] Thierry-Dominique Humbrecht, Powołanie dominikańskie, s. 51. Autor nie neguje Bożego działania – „Wiele rzeczy dzieje się nie w samym momencie modlitwy, ale z powodu modlitwy” (s. 52).

[16] T. Radcliffe, op. cit., s. 136.

[17] Cyt za: ibidem, s. 139.

[18] Mistrz Eckhart, op. cit., s. 45.

[19] Ibidem, s. 113; zob. także T. Radcliffe, op. cit., s. 221-223.

[20] T.-D. Humbrecht, op. cit., s. 51.

[21] Mistrz Eckhart, op. cit., s. 113.

[22] Ibidem, s. 43.

(Video) Mruczę, więc jestem..

[23] Ibidem, s. 50. Podobny cel – zatracenie własnego ego zakłada buddyzm zen, zob. Erich Fromm, Psychonalaiza a buddyzm zen, [w:] Erich Fromm, D. T. Suzuki, Richard De Marino, Buddyzm zen i psychoanaliza, Poznań 1995. Dojście do takiej akceptacji to efekt podążania długą drogą pracy nad sobą. Świadomy tego zapewne Mistrz Eckhart nawoływał: „Chrystus uczył Apostołów, a przez nich i nas, żebyśmy codziennie się modlili o spełnienie się woli Bożej. A mimo to, kiedy ona przychodzi, kiedy się spełnia, narzekamy!” (Mistrz Eckhart, op. cit., s. 51). Myślę, że ów dominikanin nie zastosował liczby mnogiej przypadkowo.

Duchu Przenajświętszy, racz mi udzielić daru mądrości , abym zawsze umiejętnie rozróżniał dobro od zła i nigdy dóbr tego świata nie przedkładał nad dobro wieczne; daj mi dar rozumu , abym poznał prawdy objawione na ile tylko jest to możliwe dla nieudolności ludzkiej; daj mi dar umiejętności , abym wszystko odnosił do Boga, a gardził marnościami tego świata; daj mi dar rady , abym ostrożnie postępował wśród niebezpieczeństw życia doczesnego i spełniał wolę Bożą; daj mi dar męstwa , abym przezwyciężał pokusy nieprzyjaciela i znosił prześladowania, na które mógłbym być wystawiony; daj mi dar pobożności , abym się rozmiłował w rozmyślaniu, w modlitwie i w tym wszystkim, co się odnosi do służby Bożej; daj mi dar bojaźni Bożej , abym bał się Ciebie obrazić jedynie dla miłości Twojej.. Duchu Święty natchnij mnie, Miłości Boża, pochłoń mnie, Na właściwą drogę zaprowadź mnie, Maryjo, Matko, spojrzyj na mnie, Z Jezusem błogosław mi, Od wszelkiego złego, od wszelkich złudzeń, od wszelkich niebezpieczeństw zachowaj mnie.. Duchu Święty, proszę Cię: o dar mądrości do lepszego poznawania Ciebie i Twoich doskonałości, o dar rozumu do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej, o dar umiejętności, abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary, o dar rady , abym we wszystkim u Ciebie szukał rady i u Ciebie ją zawsze znajdował, o dar męstwa , aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać, o dar pobożności , abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością, o dar bojaźni Bożej , abym lękał się grzechu, który Ciebie, o Boże, obraża.. Duchu Święty, który na początku stworzenia świata unosiłeś się nad wodami, zmiłuj się nad nami. . Duchu Święty, który w postaci gołębicy pojawiłeś się nad Chrystusem w wodach Jordanu, zmiłuj się nad nami.. Duchu Święty, który odrodziłeś nas w wodzie Chrztu świętego, zmiłuj się nad nami.. Duchu Święty, który nas umocniłeś w Sakramencie Bierzmowania, zmiłuj się nad nami.. Duchu Święty, który nas uczysz prawdziwej pobożności, zmiłuj się nad nami.. Duchu Święty, obecny w nas przez łaskę swoją, zmiłuj się nad nami.

Jezus posłużył się św.. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości.. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.. 10.Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.. Uchroni go przed nagłą śmiercią.. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.. Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów.. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną.. Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci.. Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: „Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?”.. Czego jeszcze nie dokonałeś?. O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym to, o co Cię błagam.. Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: „Wykonało się”.. Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym, umarły dla świata, żył tylko Tobą i dla Ciebie.

„Duchu Przenajświętszy, racz mi udzielić daru mądrości , abym zawsze umiejętnie rozróżniał dobro od zła i nigdy dóbr tego świata nie przedkładał nad dobro wieczne; daj mi dar rozumu , abym poznał prawdy objawione na ile tylko jest to możliwe dla nieudolności ludzkiej; daj mi dar umiejętności , abym wszystko odnosił do Boga, a gardził marnościami tego świata; daj mi dar rady , abym ostrożnie postępował wśród niebezpieczeństw życia doczesnego i spełniał wolę Bożą; daj mi dar męstwa , abym przezwyciężał pokusy nieprzyjaciela i znosił prześladowania, na które mógłbym być wystawiony; daj mi dar pobożności , abym się rozmiłował w rozmyślaniu, w modlitwie i w tym wszystkim, co się odnosi do służby Bożej; daj mi dar bojaźni Bożej , abym bał się Ciebie obrazić jedynie dla miłości Twojej.. „Uwielbiam Cię, Duchu Święty, oddaję się Tobie i z ufnością proszę, abyś zawsze mieszkał we mnie, wszystkiego mnie nauczył i hojnie udzielał mi swoich darów.. „Duchu Święty, Duchu umiejętności, naucz nas patrzeć na wszystko, co jest stworzone, w świetle Twoim, abyśmy poznali znikomość rzeczy ziemskich i całą naszą nadzieję położyli w Bogu.. Duchu Święty, Duchu bojaźni Bożej, natchnij nas odrazą do każdego grzechu, strzeż w pokusach, pomóż ujarzmić nieopanowane namiętności, obdarz nas łaską ducha dziecięctwa wobec Ojca Najwyższego, zachowaj od wszelkiej pychy i zuchwałości.. Duchu Święty, Duchu męstwa, naucz nas świętej, chrześcijańskiej odwagi, abyśmy nie lękali się podejmować rzeczy wielkich dla Boga, abyśmy dla Niego znosili krzyże i doświadczenia, a w niebezpieczeństwach w Nim naszą ufność pokładali.. Duchu Święty, Duchu rozumu, naucz nas wnikać w głębię prawdy Bożej, daj nam stałość i pewność wiary, pomóż poznać wielkość Boga, która przewyższa wszelkie nasze pojęcie.. Duchu Święty rozumu, Duchu Święty rady, Duchu Święty męstwa, Duchu Święty umiejętności, Duchu Święty pobożności, Duchu Święty bojaźni Bożej, Duchu Święty, Światło Proroków i Apostołów, Duchu Święty, nasz Pocieszycielu, Bądź nam miłościw, przepuść nam, Duchu Święty, Boże.. Od wszelkiej rozpaczy o łasce Bożej, OOd sprzeciwiania się uznanej prawdzie chrześcijańskiej, Od braku serca wobec bliźnich naszych, Od zatwardziałości serca, Od zaniedbania pokuty aż do śmierci, Od wszelkich złych i nieczystych spraw i myśli, Od nagłej i niespodziewanej śmierci, Od potępienia wiekuistego, Przez cudowną sprawę przy poczęciu Jezusa Chrystusa, Przez Twoje przyjście w językach ognistych, My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Duchu Święty, Boże.. Abyś Kościołem świętym rządzić i zachować raczył, Abyś nas w wierze katolickiej utwierdzić raczył, Abyś nam stałości i męstwa udzielić raczył, Abyś myśli nasze ku pożądaniu niebieskich rzeczy podnieść raczył, Abyś nas oczyścić i na godne mieszkanie dla siebie poświęcić raczył, Abyś nas w cierpieniach naszych pocieszyć raczył, Abyś nas w łasce swojej utwierdzić i zachować raczył, Abyś nas wszystkich do uczestnictwa w chwale wiekuistej doprowadzić raczył, Abyśmy Ciebie miłowali i dla Ciebie grzechów się strzegli, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Nowenna pompejańska nie wzięła się znikąd, ani nie jest to nowa modlitwa.. Kilka dni później objawiła jej się Maryja składając obietnicę, że wyzdrowieje, kiedy odmówi trzy nowenny błagalne i trzy nowenny dziękczynne (właśnie te napisane przez Bartola Longo).. Dodatkowo Maryja złożyła na jej ręce obietnicę, że każdy, kto będzie modlić się w podany sposób (odmawiając 15 tajemnic różańca oraz trzy nowenny błagalne i trzy dziękczynne), otrzyma potrzebne łaski.. Jeśli nie wiesz, na czym polega modlitwa na różańcu, nie martw się!. W przypadku nowenny pompejańskiej modlimy się tak, jak poleciła to Maryja.. Przez pierwsze 27 dni nowenny pompejańskiej odmawiamy 15 tajemnic różańca, dodając modlitwę błagalną .. „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego”.. Jak modlić się na dziesiątkach różańca?. Na koniec różańca, czyli po 15 tajemnicach (dziesiątkach) różańca, odmawiamy następujące modlitwy:. Pod Twoją obronę… Modlitwę błagalną nowenny pompejańskiej (przez pierwsze 27 dni nowenny pompejańskiej) ALBO Modlitwę dziękczynną nowenny pompejańskiej (przez ostatnie 27 dni nowenny pompejańskiej).. Modlitwa końcowa w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny na koniec różańca.. Modlitwa końcowa w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez ostatnie 27 dni nowenny.. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali.

Chwalebny Archanioł uzdrowienia, do którego zwracam się o pomoc w tej chwili słabości i potrzeby, ponieważ znalazłem się twarzą w twarz z tą chorobą.. Rafała Archanioła, aby być pośrednikiem przed Bogiem i Panem Jezusem, aby uzdrawiać chorych świata, aby mieć miłosierdzie, proszę o uzdrowienie od Boga.. Proszę o miłość, mój aniele Rafaelu, aby słabość przemieniła się w siłę, cierpienie w współczucie, smutek w radość, a ból w uzdrowienie.. Błagam Cię, Święty Rafaelu, abyś uzdrowił (imię choroby), usuń tego demona z mojego ciała, lituj się nad tym duchem!. Módlcie się Święty, święty Jezu Chryste!. Rafał, zawsze módlcie się za nami!. Proszę cię, święty Rafaelu, o odwagę i siłę, abyś odszedł od tych wad, ponieważ mój aniołek, ja straciłem wszystko.. Święty Rafaelu, aniołku boski, tylko z Twoją świętą pomocą i z pomocą Pana będę mógł powrócić na właściwą drogę, znaleźć się ponownie z życiem, rodziną i przyjaciółmi, których wypędziłem z powodu złych nawyków i znaleźć szczęście w najprostszych rzeczach.. Dziękuję, że mi pomagasz, że mnie kochasz i że pokazujesz mi drogę, która prowadzi do królestwa niebieskiego, modlę się o Twoje miłosierdzie i Twoje wieczne przebaczenie.. Rafał, mój opiekun, raczy wstawiać się za mną przed Bogiem, aby udzielił mi łaski, o którą proszę.. Proszę Cię, Święty Rafaelu, mój boski aniele, abyś pomógł mi poczuć w moim sercu miłość tak czystą jak Twoja.. Wzmocnijcie miłość, którą czuję do naszego Pana, ponieważ czasami myślę, że nie jestem godzien Jego miłosierdzia i Jego miłości.. Bądźmy Jego pychą, mój święty Rafaelu, i daj nam Jego błogosławieństwo, aby poślubić i założyć wreszcie rodzinę.

Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością.. Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca , szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów.. O Jezu!. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną.. O Jezu!. O Jezu!. O Jezu!. O Jezu!. O Jezu!. O Jezu!. O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam.. Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: “Wykonało się”.

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało znosiło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się Krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza,aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów, tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy, czyli Paschy.. Westchnienie: Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!. Przez to bezgraniczne współczucie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy Mu powiedziałeś: "Dziś ze mną będziesz w raju", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci.. Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony, wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś glośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi.. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje Najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.

Modlitwa "Jezu, Ty się tym zajmij" to Akt zawierzenia albo Akt całkowitego oddania się Bogu.. To właśnie wtedy Jezus podyktował mu modlitwę "Jezu, Ty się tym zajmij".. Ważne jest jednak to, aby oddać swoje zmartwienia w pełni i przestać o nich myśleć.. Treść modlitwy "Jezu, Ty się tym zajmij" jest w istocie wytłumaczeniem jak skutecznie modlić się do Boga.. Oto treść Aktu zawierzenia skierowanego do Duszy człowieka:. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odsunąć niespokojne myśli i zamęt, oddać się Mi tak, bym tylko Ja działał, i powtarzać: "Ty się tym zajmij".. Zamknij oczy i nie myśl o bieżących sprawach, odwróć wzrok od przyszłości jak od pokusy; odpocznij we Mnie, ufając w Moją dobroć, a zapewniam cię na Moją miłość, że kiedy zwrócisz się do Mnie z tą dyspozycją: "Ty się tym zajmij", oddam się tej sprawie całkowicie, pocieszę cię, wyzwolę i poprowadzę.. Nie postępuj tak, ale módl się tak, jak was nauczyłem w Ojcze Nasz: "święć się imię Twoje", czyli bądź pochwalony, uwielbiony w mojej potrzebie; "przyjdź królestwo Twoje", czyli niech wszystko, co się dzieje, przyczynia się do stwarzania Twojego królestwa w nas i na świecie; "bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na ziemi", czyli to Ty wejdź i działaj w tej mojej potrzebie, tak jak według Ciebie będzie lepiej dla mojego życia wiecznego i doczesnego.. Powiadam ci, że się tym zajmę, jak lekarz.. Powtarzam ci, że się tym zajmę, że nie ma potężniejszego lekarstwa niż moje działanie z miłości.. Zajmę się tym tylko kiedy zamkniesz oczy.. Jesteś niezmordowany, chcesz wszystko sam oszacować, o wszystkim samemu pomyśleć; zdajesz się na siły ludzkie, czy też gorzej, na człowieka, wierząc w jego pomoc.. Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, mów z zamkniętymi oczyma duszy: "Jezu, Ty się tym zajmij".. Zamknij oczy i powiedz całą duszą: "Jezu, Ty się tym zajmij".

Videos

1. Jestem z Jezusem, więc jestem zawsze gotowy! | #CodzienneDzielenie 30.11.2021
(SMS z Nieba TV)
2. Nudze się więc jestem
(WeTi12)
3. Wątpię, więc jestem-kilka słów o zaletach bycia sceptykiem
(FILOZOF Z BECZKI)
4. Myślę więc jestem
(mathominuma)
5. Potrzebujesz mnie, więc jestem...
(Soccer Cards)
6. WRZESZCZĘ,WIĘC JESTEM...
(TheNietoperrr)

You might also like

Latest Posts

Article information

Author: Ms. Lucile Johns

Last Updated: 04/27/2022

Views: 5801

Rating: 4 / 5 (41 voted)

Reviews: 80% of readers found this page helpful

Author information

Name: Ms. Lucile Johns

Birthday: 1999-11-16

Address: Suite 237 56046 Walsh Coves, West Enid, VT 46557

Phone: +59115435987187

Job: Education Supervisor

Hobby: Genealogy, Stone skipping, Skydiving, Nordic skating, Couponing, Coloring, Gardening

Introduction: My name is Ms. Lucile Johns, I am a successful, friendly, friendly, homely, adventurous, handsome, delightful person who loves writing and wants to share my knowledge and understanding with you.